Eter
Eter rasy airedale terrier to pierwszy obszernie odnotowany pies Hasa. Wspominany jest zarówno przez Lucynę Legut, jak i Jadwigę Has. Eter pojawił się w życiu Hasa w 1955 r. (Lucyna Legut wspomina, że reżyser postanowił, że muszą mieć psa na rok przed wyjazdem z Torunia, a pracowała tam od 1951 r. do 1956 r.). Pies z hodowli w Lęborku przybył do Torunia pociągiem. Odebrał go Has i natychmiast zawiadomił telefonicznie Lucynę, która była w objeździe z teatrem: “Nie masz pojęcia, jaki piękny jest szczeniak! Ma na imię Eter. Brzuszek ma aksamitny i pachnący siankiem! Oszalejesz, gdy go zobaczysz!” Piesek miał swój kącik i własny tapczanik, zamówiony przez Hasa u teatralnego tapicera (Lucyna Legut, “Ptak srebrnopióry”, str. 59). Has “uczył Etera jak się chodzi przy nodze. (…) Pies dostawał najlepsze frykasy. Kupowało się także dla niego lody, które lizał z ręki pana. Ja byłam od porannego wyprowadzania psa, od kupowania i szykowania dla niego jedzenia, a pan go szczotkował i kąpał”. str. 60 Eter również podróżował, były to czasy, kiedy pies w samolocie mógł być obok właściciela. Nie obce były mu również pociągi (za pół biletu miał prawo siedzieć na ławce). Has się z nim bawił. Eter potrafił skłonić Legut i Hasa do szybkiego pogodzenia się w razie nieporozumień. Lucyna wspomina: “Ja, mimo iż byłam mniej ważna, wariowałam za Eterem. Przez całe lata, gdy już rozeszliśmy się z Hasem i pies wrócił do swojego pana, Has mi się nie śnił, a Eter stale. To był pies nad psy!” str. 62
Eter odszedł w 1968 r., po zakończeniu zdjęć do “Lalki”. Nie pomógł weterynarz z Nowego Sącza, ani z Krakowa. Opowiada o tym Jadwiga Has w “Życie w drugim planie”. Co zdarzyło się po utracie ukochanego psa można poczytać w tym miejscu – KLIK