“Nieciekawa historia” Wojciech Jerzy Has

“Nieciekawa historia” jest filmem, jak to przeważnie u Hasa bywało, opartym na literaturze. Scenariusz został napisany przez samego reżysera, na podstawie opowiadania Antoniego Czechowa o tym samym tytule. Jest to film szczególny, możliwe, że z powodów pozafilmowych. Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na to w jakich czasach powstawał. Warto może przypomnieć, jakie filmy miały premierę w roku 1983, w którym na ekranach pojawiła się również “Nieciekawa historia”. Były to m.in. “Danton” Andrzeja Wajdy, “Austeria” Jerzego Kawalerowicza, “Karate po polsku” Wojciecha Wójcika czy “Wielki Szu” Sylwestra Chęcińskiego. Warto także zaznaczyć, że w roku, w którym “Nieciekawa historia” powstawała (1982), Janusz Zaorski realizował “Matkę Królów”, a Ryszard Bugajski “Przesłuchanie”. Obydwa filmy nie zostały dopuszczone na ekrany, pierwszy miał swoją premierę w roku 1987, drugi – “najbardziej antykomunistyczny film w historii PRL”, który stał się bezpośrednią przyczyną rozwiązania zespołu “X” Andrzeja Wajdy, wszedł na ekrany dopiero w grudniu 1989 r. Po drugie, jest to pierwszy film, który powstał po 10-letniej przerwie, w czasie, której reżyser nie mógł realizować filmów (po “Sanatorium pod Klepsydrą”). Na szczęście nie został pozbawiony możliwości dalszego istnienia w świecie filmu, bo zaczął pracować na Wydziale Reżyserii (od 1974 r.) Łódzkiej Filmówki. Has mówił o tym okresie: “Musiałem zamilknąć na osiem lat, mimo że miałem mnóstwo projektów. To był taki wypadek przy pracy. Nie chcę tego komentować, bo nie lubię wciskania na głowę korony cierniowej” (Projekty nie do zrealizowania, rozmawiają Jerzy Has oraz Jan Słodowski & Tadeusz Wijata, [w:] Wojciech Has. Rupieciarnia marzeń, Wydawnictwo “Skorpion”, Warszawa 1994, s. 12)

“Nieciekawa historia” to kameralny film, rozpisany na kilka ról. Główną gra Gustaw Holoubek. Film nie miał dobrych recenzji, oceniano również, że Holoubek jest zagubiony w świecie Hasa i sprawia wrażenie jakby nie chciało mu się grać postaci starzejącego się profesora. Z filmu wiało pesymizmem. “Nieciekawa historia” sprawia wrażenie filmu, który chciano by dobrze ocenić, ale nie do końca było wiadomo jak sobie poradzić z tematem, który poruszył Has i sposobem jego pokazywania. Tadeusz Sobolewski pisał: “Zdarzenia – a jest ich niewiele, zaledwie pięć lub sześć w całym filmie – spychane są poza fabułę, co sprawia wrażenie, że reżyser nie chce o nich opowiadać Kamera poświęca czas na celebrowanie drobnych, nieważnych czynności zasiadania do stołu, popijania koniaku, zapalania lampy. Jakby znudzona ludźmi, przygląda się drobnym przedmiotom leżącym na biurku, rękom profesora, wreszcie – wygląda za okno”. (“Kino” 4/1983). Czy tak naprawdę kamera jest “znudzona” ludźmi, czy tak naprawdę dzięki takiemu prowadzeniu tym mocniej osadza postacie w ich uniwersum, nadając im dodatkowy sens, widz powinien ocenić sam. Wojciech Has zgadzał się z opiniami na temat filmu, że jest on “chłodny”. Ale zaznaczał, że “przecież tematu odchodzenia, tematu śmierci nie można traktować emocjonalnie, jak np. miłości”. Dziwił się, że klucz interpretacyjny, który obmyślił, umknął uwadze odbiorcy (“Film”, 27.11.1983).

Warto zaznaczyć, że od tego “Nieciekawej historii” rozpoczęła się współpraca Hasa z operatorem – Grzegorzem Kędzierskim, który realizował z nim wszystkie ostatnie filmy. Był to trochę przypadek. Kędzierski był świeżo po debiucie, ale kiedy Witold Sobociński (Kędzierski był jego szwenkierem), który miał być głównym operatorem filmu, był nadal zajęty w momencie, kiedy przystępowano do rozpoczęcia zdjęć do filmu, Has zaproponował to Kędzierskiemu. Reżyser go cenił. Mówił o nim, że jest “bardzo zdolny i słuchający, precyzyjny”. Ciekawostką pozostaje fakt, że Sobociński po zakończeniu wcześniejszych zobowiązań, był gotowy pracować dla Hasa przy “Nieciekawej historii”, ale ten mu podziękował. W wywiadzie z 1994 r. reżyser, oceniając wszystkich swoich operatorów (Mieczysław Jahoda, Stefan Matyjaszkiewicz, Witold Sobociński, Grzegorz Kędzierski), mówił: “Gdybym jeszcze coś kiedykolwiek robił, to chciałbym pracować z Sobocińskim”, którego uważa za demona (większego od Jahody). “(…) gdybym dzisiaj coś kręcił, próbowałbym z Sobocińskim, próbowałbym demonowi wejść do głowy” (fragmenty wywiadu ze wskazywanej wyżej książki “Rupieciarnia marzeń”, s. 11).

Warto tutaj wspomnieć, że Wojciech Jerzy Has nosił się z zamiarem realizacji “Nieciekawej historii” już od.. lat 60-tych. Również wtedy w głównej roli widział Gustawa Holoubka, którego musiano by do roli znacząco postarzyć. Niezrealizowany w tamtym czasie projekt, zyskał o tyle, że charakteryzacja dla aktora nie była już potrzebna. W ramach ciekawostki wywiad z reżyserem (“Ekran” nr 3, 17 stycznia 1960) – KLIK.

 

Światy Hasa