"Lalka" - trzy i pół tysiąca kostiumów
Rok 1967 – rok, w czasie którego wykluwały się trzy duże historyczne filmy kostiumowe: “Hrabina Cosel”, “Pan Wołodyjowski” i “Lalka”, mająca swoją premierę rok później.
W dwóch z tych trzech filmów zagrał Mariusz Dmochowski. Ale rola Stanisława Wokulskiego mogła podobno przypaść Zbigniewowi Cybulskiemu. Wspominał o tym Alfred Andrys, przyjaciel Cybulskiego (“PANI” styczeń 2017 r. i książka Doroty Karaś “Cybulski. Podwójne salto”, Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2016). Według relacji Andrysa Cybulski spacerował pod oknami krakowskiego domu Hasa (jesień 1966, w czasie realizacji “Jowity”), w nadziei, że ten wyjdzie na spacer z psem i spotkają się przypadkowo. Akurat wtedy Has nie wyszedł. Cybulski bał się odmowy, dlatego nie zadzwonił do reżysera, tylko wybrał taki sposób. Dorota Karaś wspomina, że Cybulski opowiadał dziennikarce Wiesławie Czapińskiej, że “zagrałby Wokulskiego z cygarem – jak Orson Welles” (str. 359). Zupełnie inaczej ewentualny udział Cybulskiego w “Lalce” przedstawia Jadwiga Has w książce “Życie w drugim planie”. Szkoda byłoby jej nie zacytować.
“Kiedy Zbyszek Cybulski dowiedział się o przygotowaniach do realizacji Lalki (które trwały pięć miesięcy), zaczął chodzić w ślad za Wojtkiem, usiłując przekonać go, że byłby w stanie najlepiej zagrać rolę Wokulskiego. Mówił, że marzył o niej przez całe życie, że ma świetne pomysły. Drążył ten temat w nieskończoność, aż Wojtek, mimo wątpliwości, uległ. Byliśmy w Krakowie, kiedy Zbyszek przyjechał i dostał do ręki scenopis. Ucałował dwa grube tomiska, pojechał do Wrocławia i tam zginął pod kołami pociągu. Być może miał w plecaku scenopis Lalki. Nad jego współpracą z Wojtkiem ciążyło jakieś dziwne fatum. Dwa razy zagrał role w nagłym zastępstwie, tylko Szyfry pisane były z myślą o nim. A wymarzona rola w Lalce przyniosła zakończenie zbliżone do losu Wokulskiego”. (str. 103)
Ale jest również relacja Wojciecha Solarza, II reżysera. W jego wspomnieniowej książce “Spotkani na drodze” (Wydawnictwo Poligraf, 2021) opisuje jak był z Cybulskim w SPATiFie, w czasie przygotowań do Lalki.
“Zbyszek wiedział, że mam być asystentem Hasa i biorę udział w obsadzie. Wiedział też chyba, że rola Wokulskiego jest już obsadzona że ma ją zagrać Mariusz Dmochowski. wyczuwałem jakiś niewypowiedziany żal Zbyszka o to, że nie on zagra Wokulskiego, czego bardzo pragnął”. (str. 141)

Jak to się stało, że główną rolę otrzymał Mariusz Dmochowski? Nie tylko dlatego, że grał już tę rolę wielokrotnie w teatrze. Jadwiga Has poddała pomysł, aby to właśnie on zagrał Wokulskiego. Has nie był do tego przekonany, ale wysłał na plan “Hrabiny Cosel” Wojciecha Solarza z kamerą. I Has podjął decyzję (“życie w drugim planie, str. 103). W relacji Solarza rola Jadwigi zostaje pominięta. Solarz zajmował się obsadzaniem głównych ról (chociaż jak wspomina, zwykle robiła to druga z asystentów reżysera – Halina Garus). Solarz we wspomnianej już książce zauważa, że tak przeanalizował postać Wokulskiego, że w zasadzie jedynym dla niego wyborem był Dmochowski. A że Has go nie znał, to Solarz “postanowił działać w pojedynkę” i z asystentem operatora, służbowym autobusikiem z lekką kamerą pojechał na plan “Hrabiny Cosel”, żeby nakręcić materiał, który przedstawił Hasowi (str. 114).