Outsiderzy Kuba z "Pętli", bohater "Pożegnań", Magdalena z "Rozstań" czy wreszcie van Worden mają ze sobą wiele wspólnego, a jedną z tych łączących ich cech jest to, że pozostają oni zawsze w jakiś sposób na zewnątrz świata, w którym przyszło im żyć. Są wiecznymi outsiderami i wędrowcami. Próbują dotrzeć do Tajemnicy czy też może Księgi, która również pojawia się w wielu filmach twórcy "Sanatorium pod Klepsydrą". Jeśli zna się filmy Hasa, nie będzie zaskoczeniem, że sam reżyser był również uważany za outsidera, twórcę trochę nie z tej epoki, wielkiego niezależnego.
Outsiderzy zdani są wyłącznie na siebie. Przepełnieni melancholią, pielęgnują w sobie uczucia żalu, utraty, smutku... Są samotni i często niezrozumiani. Wsłuchują się raczej w siebie, niż świat, który ich otacza. Ciągle poszukują jakiejś prawdy o sobie. Wędrują, chociaż najczęściej po prostu błądzą, skazani na powtarzanie tej samej drogi. Jedyne co ich spotyka, to ciągłe rozczarowania. Szukają Tajemnicy, szukają Siebie, a towarzyszy im w tym m.in. lustro, różne odbicia, które znajdują w innych czy wreszcie sobowtór. W lustrze oglądać można Kubę, Magdalenę czy też van Wordena, którego odbicie ożywa i odchodzi z dwoma pięknymi cudzoziemkami. W "Pętli" Kuba spotyka Władka, który jest jak gdyby wcieleniem tego, co czekałoby go, gdyby zdecydował się żyć dalej. Wreszcie wyraźna postać sobowtóra pojawia się w "Osobistym pamiętniku grzesznika...", a Baltazar Kober w swej niezwykłej podróży, często ogląda swą własną postać, na zasadzie równolegle istniejącej rzeczywistości. Has zdaje się igrać ze swoimi bohaterami, jak i z przyzwyczajeniami widza, co szczególnie widoczne jest w jego dwóch ostatnich filmach. Przestrzeń, w której poruszają się postacie jest znacząca, właściwie żadne ujęcie nie jest tu przypadkowe, tak samo jak i spojrzenia, które budują tę przestrzeń. Jedna z interpretacji "Pożegnań" opiera się właśnie na tej swoistej grze spojrzeń (Trzy spojrzenia przez okno Grażyny Stachówny). W "Pętli" Kuba zostaje właściwie osaczony przez spojrzenia sąsiadów i przechodniów. Narzeczona Krystyna również patrzy na niego z niepokojem i badawczo, a co gorsza, jest jeszcze wzrok "kobiety z naprzeciwka", która jest ogromnym malowidłem, będącym kiedyś reklamą. "Pętla" jest więc swoistą grą spojrzeń, a ich konsekwencją jest ciągły niepokój Kuby.

Okna Spojrzenie postaci Hasa zaskakująco często wędruje za okno. Okno wydaje się być dla bohaterów tymczasową ucieczką od problemów, obietnicą zmian, nowych możliwości. Postacie w filmach Hasa nieustannie spoglądają przez okno, okno stało się też ważnym elementem filmu dokumentalnego poświęconego reżyserowi "Pętli". Has sam przyznawał, że okno nie pojawia się w jego filmach przypadkowo. Jest pewnego rodzaju granicą dwóch światów, symbolem podkreślającym wyobcowanie bohatera, który nie może znaleźć dla siebie miejsca w świecie, który boi się tego co na zewnątrz, ale równocześnie świat ten go pociąga. W ten sposób znów pojawia się pojęcie outsidera, a zarazem miejsce, które wydaje się doskonałym tłem dla takiego bohatera: knajpa, kawiarnia, gospoda...

Knajpy, kawiarnie, gospody... To miejsca, do których postacie Hasa zawsze wracają i w których przez chwilę czują się dobrze. Tu spotkać można demoniczną piosenkarkę, która głosem Sławy Przybylskiej śpiewać będzie Pamiętasz, była jesień. Kalinę Jędrusik zasłuchaną w opowieści Wiktora (Zbigniew Cybulski) z "Jak być kochaną", znanego aktora (ponownie Zbigniew Cybulski tym razem tylko przemykający przez plan filmu "Rozstania"), ślepego grajka tłumaczącego sny ("Pętla") czy w końcu dwie niezwykłe cudzoziemki ("Rękopis znaleziony w Saragossie"). Ale na tym się nie kończy, bo w gospodzie z dwóch ostatnich filmów Hasa spotkać można samego szatana. Jednak cały czas są to jedyne miejsca w przestrzeni filmów Hasa, w których świat nie wydaje się już taki groźny. Gdzie przez chwilę można udawać kogoś innego (Lidka z "Pożegnań" odgrywa rolę famme fatale, aby za chwilę przy Pawle zmienić się w dziewczynę-kumpla; Wiktor w "Jak być kochaną" opowiada kolejną wersję swoich bohaterskich czynów w czasie okupacji, którą spędził przecież w domu Felicji). Chwile tej wolności nie mogą jednak trwać wiecznie i kiedyś trzeba wyjść znów na ulice ponurego miasta...

Miasto Has porusza się zawsze w przestrzeni wykreowanej przez człowieka, przestrzeni sztucznej, gdzie nie ma miejsca na przypadkowość czy szaleństwo natury. Świat ten, to świat kultury, którą rzeczywiście można uznać za źródło cierpień. Bohaterowie zfilmów Hasa zawsze poruszają się w przestrzeni ściśle zamkniętej, ograniczonej i ograniczającej, czy będzie to miasto czy na przykład Dolina Los Hermanos w "Rękopisie...". Miasto jest swoistego rodzaju przestrzenią wewnętrzną, którą można lepiej zrozumieć, jeśli przyłoży się do niej miarę labiryntu... Labirynt Plan labiryntu bez problemu nanieść można na każdy z filmów Hasa czy będą to filmy zwykłe, czy też filmy bardziej skomplikowane pod względem prowadzenia narracji, budowania przestrzeni i ustanawiania związków czasu i przestrzeni. Filmy zwykłe, to znaczy, filmy, które przedstawiają określone historie w miarę prosty sposób ("Pętla", "Pożegnania", "Rozstania", "Jak być kochaną", "Szyfry", "Lalka", "Nieciekawa historia"). Filmy bardziej skomplikowane, jakby magiczne, podobne wizjom sennym to oczywiście: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Sanatorium pod Klepsydrą" i dwa ostatnie filmy reżysera. Postacie z filmów Hasa są zagubione, błądzą, nie potrafią wyjść z zamkniętej przestrzeni miasta, Doliny Los Hermanos czy swoich wspomnień (np. Felicja z "Jak być kochaną"). Nie mogą i nie potrafią się wyzwolić - wielkim pytaniem będzie czy udało się to Kubie w "Pętli". Nie potrafią też prawidłowo odczytać znaków jakie pojawiają się na ich drodze. Znaków i Księgi, ale tu pojawia się kolejne pytanie, czy Księgę w ogóle da się odczytać... jeśli nie posiadło się prawdziwej umiejętności czytania między wierszami, bo (według ojca Józefa z "Sanatorium pod Klepsydrą) między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki , całe wersety jaskółek. Należy czytać z lotu tych ptaków...

Księga Księga to przede wszystkim "Rękopis znaleziony w Saragossie" i "Sanatorium pod Klepsydrą". Jednak wyraźnie występujący motyw księgi pojawia się również w "Osobistym pamiętniku..." i "Niezwykłej podróży...". Motyw księgi można jednak rozszerzyć na całą twórczość Hasa, ponieważ bohaterowie jego filmów zachowują się tak, jakby ich los był już rozstrzygnięty, zapisany. Poza tym jego filmy zdają się ze sobą korespondować, posługując się podobnymi motywami czy też mając podobne do siebie ujęcia (długie jazdy kamery itd.). Kolejne filmy byłyby więc kolejnymi stronami Księgi podpisanej przez Hasa, chociaż można też porównać jego twórczość, jak zrobił to Piotr Wojciechowski, do uczty złożonej z 14 dań. Jeżeli jednak zostać przy porównaniu do Księgi, to można by powtórzyć za Rebeką z "Rękopisu znalezionego w Saragossie", że jednahistoria rodzi drugą, a z tej wysnuwa się trzecia..Filmy Wojciecha Hasa są niezwykłymi, nieciekawymi historiami, podobnymi do siebie nie tylko w warstwie wizualnej. To historie, które reżyser na nowo ustanawia, i które w zaskakujący sposób korespondują ze sobą. Bohaterowie Hasa zdają się ciągle szukać odpowiedzi czy inaczej mówiąc: Księgi. Ale jak to ujął ojciec Józefa w "Sanatorium pod Klepsydrą", Księga jest mitem (...). Księga jest mitem, w który wierzymy w młodości. Ale z biegiem lat przestajemy ją traktować poważnie. W gruncie rzeczy istnieją tylko książki, ale żyją one życiem wypożyczonym... Księga to też Biblia, ale Has zdaje się pokazywać pułapki dogmatyzmu i człowieka, który zbyt szybko uwierzył, że jest w stanie prawidłowo odczytać Księgę, jakąkolwiek księgę. Człowiek jest więc słaby, jest też igraszką losu czy może bogów. Nie może pojąć sensu Księgi jak i swojego życia.Księga, odnaleziony rękopis, świat jako teatr, biblioteka, encyklopedia to stale powracające motywy nie tylko w twórczości Hasa, ale tych wszystkich twórców, którzy chcą czegoś więcej ponad pustą rozrywkę. Świat jako teatr, a więc życie jako rola do zagrania...

Teatr, aktor, maski... Teatr, aktor, maski i ogólnie rzecz ujmując, artysta, to najczęściej bohater Hasa.